środa, 14 sierpnia 2013

Najsmaczniejsza pora roku

Nie wiem, jak Wy, ale dla mnie właśnie trwa najsmaczniejsza pora roku! 

Obfitość warzyw i owców, które właśnie teraz mają najlepsze smaki, jest zatrważająca! Zaczyna się truskawkami gdzieś pod koniec maja, a później już leci...

Czereśnie, wiśnie, agrest, szparagi, bakłażany, pomidory, ogórki, brokuły, kalafiory.... i wiele, wiele innych.



Warto pamiętać o warzywach, które można dostać w sklepie przez cały rok, że kupione teraz smakują tysiące razy lepiej niż w środku zimy. 

Teraz mamy sierpień i część z warzyw i owców jest już wspomnieniem. Na delikatne szparagi, słodkie truskawki i czereśnie trzeba będzie poczekać do przyszłego roku. Ale mamy się jeszcze czym cieszyć, naprawdę jest tego dużo.

Mój ulubiony agrest - słodko-kwaśne zielone kulki, które tak przyjemnie pękają, gdy się je rozgryza. Wczoraj widziałam też jeżyny, już nie pamiętam, kiedy ostatnio je jadłam, dlatego następnym razem koniecznie muszą trafić do mojego domu, a później brzucha!

Natomiast jutro mam zamiar upiec tartę z jabłkami. Ostatnio kupiłam kilka antonówek, które były strasznie kwaśne, po dwóch gryzach naprawdę nie miałam siły jeść dalej, ale jestem przekonana, że świetnie spiszą się w tarcie. Zwłaszcza, że kupiłam nową formę do tarty i koniecznie muszę ją wypróbować :)

A wszystkim polecam korzystanie z kalendarza sezonowości produktów. W bardzo atrakcyjnej graficznie formie, można go znaleźć tutaj KALENDARZ. Przy okazji ściągnijcie go sobie, wydrukujcie i powieście w widocznym miejscu, żeby móc z niego korzystać przy planowaniu zakupów. Bo opieranie jadłospisu na sezonowości to nie tylko zbawienny wpływ na środowisko (ograniczamy kosztowany i produkujący wiele zanieczyszczeń - transport), ale także o wiele smaczniejsza i pełna składników aktywnych biologicznie dieta!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania, ale ostrzegam, że wszystkie obraźliwe komentarze nie będę publikowane!